Cześć Koleżanko z rocznika 84 (i nie tylko :))!
Przewijałam ostatnio bezmyślnie Instagrama, szukając chwili oddechu między codziennymi obowiązkami, i nagle zatrzymałam się na jednym zdaniu. Uderzyło mnie tak mocno, że nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Brzmiało mniej więcej tak: nie musisz prosić o pozwolenie na lot, skrzydła są Twoje, a niebo nie należy do nikogo.
Pamiętasz nasze dorastanie? Wychowano nas w kulturze „grzecznych dziewczynek”. To były czasy, kiedy świat mówił nam, że „dziewczynkom wypada”, a „kobietom przystoi”. Czekałyśmy na aprobatę rodziców, potem nauczycieli, partnerów, szefów. Podświadomie zerkałyśmy na innych, sprawdzając, czy nasz entuzjazm nie jest zbyt głośny, a nasze marzenia zbyt odważne. Uczono nas grzecznie czekać w kolejce po swoje, pytać o zdanie i upewniać się, czy nikomu nie przeszkadzamy swoją obecnością. Przez lata podświadomie zerkałyśmy na innych, szukając niemego przyzwolenia na to, by w końcu rozwinąć skrzydła.
Dziś, w okolicach czterdziestki, ten cytat otwiera w głowie nową szufladę.
Uświadamiamy sobie, że nikt nie przyjdzie i nie wręczy Ci oficjalnego certyfikatu z napisem: „Już możesz być sobą”. Twoje skrzydła nie są wypożyczone. Nie dostałaś ich w leasing od społeczeństwa, męża, szefa czy rodziców. Są Twoje. Wyrosły z każdego Twojego sukcesu, ale przede wszystkim z każdego upadku, który przetrwałaś. Są Twoją własnością, utkane z Twoich doświadczeń, nieprzespanych nocy i Twojej siły.
A niebo? Niebo nie ma właściciela. Nie należy do tych, którzy krzyczą najgłośniej, ani do tych, którzy ustalają zasady. Jest wolną przestrzenią, która tylko czeka, aż przestaniesz stać na krawędzi i po prostu się odbijesz.
My, rocznik '84, jesteśmy w idealnym momencie. Mamy już dość siły i jesteśmy jeszcze na tyle młode, by lecieć wysoko, a jednocześnie wystarczająco dojrzałe, mające dużo pewności siebie, by przestać zerkać w dół, czy ktoś nam na to pozwoli lub zastanawiać się "co powiedzą inni".
Przestań czekać na zielone światło. Ono nigdy nie będzie bardziej zielone niż teraz. Przestań sprawdzać, czy Twój entuzjazm nikogo nie razi. Twoja wolność nie wymaga niczyjej pieczątki.
Rozwiń swoje skrzydła. Leć. Niebo jest Twoje tak samo, jak każdego innego. A może nawet bardziej, bo wiesz już, ile kosztowało Cię, żeby w ogóle w nie uwierzyć...
Dodaj komentarz
Komentarze